Mundurowi nie mają zamiaru odpuszczać rządowi. To, że decyzja o zaostrzeniu protestu służb mundurowych zapadnie 1 lutego, związkowcy służb mundurowych zapowiadali w ubiegłym tygodniu, kiedy podczas głosowania ustawy budżetowej na 2012 r. wprowadzono do niej poprawkę PO, że na podwyżki dla PSP, SG i SW przeznaczone zostanie 76 mln zł - ale pod warunkiem, że do października uda się zaoszczędzić pieniądze z rezerwy powodziowej.
- Akcja protestacyjna trwa nadal. Nie widzimy przesłanek, by ją zakończyć, skoro podwyżki dla nas rząd uzależnił od... pogody. Bo jeśli będzie powódź, na pewno ich nie dostaniemy, a my chcemy, żeby przyznano nam je obligatoryjnie - mówi Jacek Zakrzewski, wiceszef NSZZ Funkcjonariuszy SG.
- Scenariusze mogą być różne. Oprócz strajku, bo strajkować nie możemy, mamy do wykorzystania wiele narzędzi, więc wszystko się może zdarzyć. Nawet podczas Euro 2012, jeśli nasze postulaty nie zostaną wcześniej zrealizowane - podkreśla Jacek Zakrzewski. źródło: dziennikpolski24.pl
|