|
NOWY SĄCZ. Cokolwiek zdecyduje rząd Straż Graniczna zostanie w Sączu - informuje wiceminister MSWiA Adam Rapacki.
Nie ma jeszcze decyzji Komendanta Głównego Straży Granicznej w sprawie likwidacji komendy Karpackiego Oddziału w Nowym Sączu. Jest natomiast odpowiedź Adama Rapackiego, wiceministra w MSWiA, u którego interweniował sądecki poseł Arkadiusz Mularczyk.
Rapacki zapewnia, że realizowane będą "Założenia wieloletniej koncepcji funkcjonowania SG w latach 2009 - 2015" zatwierdzone w 2009 roku przez MSWiA oraz komendanta SG. W tym dokumencie komenda SG w Nowym Sączu nie jest przeznaczona do likwidacji.
Komendant Główny SG powołał w czerwcu bieżącego roku zespół do opracowania propozycji zmiany struktury organizacyjnej na południowej granicy Polski z Republiką Czeską i Słowacką. W raporcie komisji pojawiła się rekomendacja likwidacji komendy Karpackiego Oddziału SG w Nowym Sączu i pozostawienie placówki podporządkowanej Komendzie Śląskiego Oddziału SG z siedzibą w Raciborzu.
Zadaniem zespołu było zminimalizowanie kosztów utrzymania SG, racjonalnego wykorzystania infrastruktury no i wreszcie minimalizacja skutków tych zmian, którymi miałoby być zwolnieni pracowników zwłaszcza korpusu cywilnego. 2 lipca raport wpłynął do sztabu. - Na razie sztab analizuje wnioski komisji. Nie ma jeszcze żadnej decyzji w sprawie likwidacji. Nie potrafię też odpowiedzieć na pytanie, kiedy taka decyzja zapadnie - powiedział nam płk Wojciech Lachowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Straży Granicznej.
Po wejściu Polski do UE i strefy Schengen zmiany na granicach RP są nieuniknione. Komenda główna dostosowuje strukturę organizacyjną formacji do nowej sytuacji. - Przyszłość komendy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej nie jest w chwili obecnej przedmiotem ostatecznych wniosków. Wypracowanie ich wymagać będzie dalszych analiz i konsultacji, w ich wyniku mogą wystąpić istotne zmiany mające wpływ na treść podejmowanych decyzji - informuje minister Rapacki.
Jeśli komenda główna będzie kierować się wytycznymi zespołu zniknie nie tylko komenda z Nowego Sącza, ale też placówki w Sromowcach, Lipnicy, Barwinku i Żywcu. Pracę straci około 200 funkcjonariuszy i 196 pracowników korpusu cywilnego.
Związkowcy z KOSG twierdzą, że od początku chodziło o ratowanie Komendy w Raciborzu, która przecież była planowana do likwidacji do końca 2010 roku.
|