|
Złożeniem zawiadomienia do prokuratora przeciwko Komendantowi Głównemu Straży Granicznej o niegospodarność zagroził poseł Arkadiusz Mularczyk z PiS podczas spotkania dotyczącego likwidacji Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Inne wnioski trafiły także do Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz NIK. Ta ostatnia już rozpoczęła działania. Zgodnie z przedstawioną koncepcją w Nowym Sączu zostałaby placówka, a komenda przeniesiona do Raciborza.
Bardzo burzliwe były spotkania Komendanta Głównego Straży Granicznej płk. Leszka Elasa z pracownikami Karpackiego Oddziału SG. Jak powiedział komendant do marca przyszłego roku ma być zwolnionych ok. 180 pracowników cywilnych. Ponad 120 funkcjonariuszy ma być przeniesionych na Balice. Wszystkie te działania to efekt racjonalizowania kosztów w SG. Obecnie KOSG jest najdroższy w utrzyma niu w całej SG.
- Na spotkaniu usłyszeliśmy, że komenda musi być w Raciborzu, bo tam jest autostrada, a u nas nie. Ponadto trzeba coś zrobić, bo Straż Graniczna straszy na Krupówkach. Jak się słyszy takie argumenty to ręce opadają – mówili po spotkaniu pracownicy KOSG.
- Tak naprawdę to przedstawiane przez komendanta argumenty mijają się z prawdą – mówi ppłk Waldemar Zapałowski szef NSZZ w KOSG – Kto policzył koszty społeczne. W naszym regionie jest bardzo wysokie bezrobocie, a w Raciborzu zaledwie 8 proc. Mówi się, że ograniczenie bezrobocia w KOSG to duże oszczędności. To nieprawda. Przeniesienie 120 funkcjonariuszy do Balic i ponad 20do Tarnowa to dodatkowy koszt rocznie w wysokości ponad ponad 700 tys. zł. Gdzie tu oszczędność? Koszt utrzymania obiektów w Nowym Sączu to ok. 900 tys. zł. W Raciborzu ponad 600 tys. zł a w Kłodzku 800 tys. zł. Kolejna sprawa to wydatek 40 mln zł na remont i modernizację Oddziału. Po co to robiono? Mówi się, że w Nowym Sączu zostaną 3 Wydziały i Archiwum, a będzie się tym zarządzać aż z Raciborza. Tak naprawdę to nie usłyszeliśmy żadnych konkretnych argumentów. To jest decyzja polityczna, a nie merytoryczna. Chcemy zwołania sejmowej Komisji MSWiA, by przedstawić nasze argumenty. Pierwsza koncepcja mówiła o likwidacji niewielkiej placówki w Raciborzu, później w Kłodzku. Co się takiego stało, że trzy tygodnie temu podjęto decyzję dotyczącą Nowego Sącza? Przez ten czas dorabia się argumenty, aby uzasadnić tę decyzję.
- Dla nas związkowców każdy pracownik jest ważny – dodaje por. Mariusz Tyl z NSZZ SG – Chcemy, aby każdy miał pracę. Takie problemy mogą też dotknąć ludzi z Raciborza czy Kłodzka. O reorganizacji na południowej granicy mówiono od dawna. Postulowaliśmy, rozumiejąc taką potrzebę, aby działo się to do 2015 roku. Co się takiego stało, że tak szybko, właściwie natychmiast trzeba likwidować KOSG? Dlaczego nie uwzględniono naszych postulatów?
Niezwykle burzliwe spotkanie było z nowosądeckimi parlamentarzystami, którzy w końcu wyszli.
- To co mówicie to kłamstwo – krzyczał senator Stanisław Kogut – Nie tak dawno opowiadano jak to źle jest w Raciborzu. Że budynki są w bardzo złym stanie technicznym. Co się stało, że nagle jest tak dobrze? Dla mnie to jest nie tylko decyzja polityczna. To także powiązania rodzinne. Czy prawdą jest, że zastępcy komendanta głównego mają rodziny w Raciborzu i to ich się ratuje? Powiem więcej. Taka decyzja zapadła, bo za sprawą stoi przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który jest z tamtych stron. Obudzicie się panowie! Macie reprezentować Polskę, a nie własne interesy. Był pan tutaj na rocznicy powstania SG, ściskaliście dłonie wyróżnionych, chwaliliście Oddział, a teraz jest niedobry. Dzisiaj panu komendantowi wydaje się, że może wszystko. A jutro? Chciałbym jeszcze raz powtórzyć. Racibórz to dwa budynki, a tutaj jest wspaniały obiekt. Komu to przeszkadza?
- To o czym opowiadałem to są moje postulaty, które skierowałem do ministra – stwierdził płk. Leszek Elas – Dzisiaj wszędzie szukamy oszczędności i ja też to muszę zrobić. Natomiast mogę zapewnić, że żaden funkcjonariusz nie straci swoich praw. Obecnie nie ma już przejść granicznych. Skupiamy na dużych regionach i skupiskach ludzkich.
- Panu pułkowniku! Czy jeżeli minister nie przyjmie tych postulatów, poda się pan do dymisji? Pytał prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak – Karpacki Oddział Straży Granicznej to nasza duma. Jednostka przetrwała najtrudniejsze dzieje Polski. Nie pozwolimy zniszczyć tego dorobku.
- Zaprosił pan na spotkanie parlamentarzystów, burmistrzów miast i wójtów gmin, a nie potrafił pan przedstawić ani jednego rzeczowego argumentu. Powiem więcej pan komendant kłamie. Decyzja została podjęta dwa miesiące temu. Dzisiaj przyjechaliście tylko ogłosić tę decyzję. My nie pozwolimy na takie działanie. Złożyłem dokumenty do BBN i wiem, że gen. Koziej jest przeciwny tej koncepcji. Złożyłem także wniosek o kontrolę do NIK, która już działa. Złożę także zawiadomienie do prokuratury o niegospodarność, jeżeli będzie się pan upierał przy tej decyzji. W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komisji MSWiA, gdzie zapytamy o prawdziwe powody tej decyzji, a także o powiązania rodzinne w SG. Nie pozwolimy na takie działania.
W związku z tym, że parlamentarzyści nie otrzymali odpowiedzi na stawiane pytania zakończyli spotkanie i wyszli.
(JEC) link
|