|
Z prasy
|
Decyzja o tym, czy zlikwidować Karpacki Oddział Straży Granicznej, nie zapadnie, jak to zapowiadano, 15 sierpnia. Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji podejmie ją dopiero we wrześniu. Wcześniej, dokładnie 2 września, zostanie zwołane w tej sprawie specjalnie posiedzenie sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
W środę zapewnił o tym wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Adam Rapacki podczas rozmowy z sądeckimi posłami - Andrzejem Czerwińskim z PO i Arkadiuszem Mularczykiem z PIS. Rozmowa z ministrem odbyła się przy okazji posiedzenia wspomnianej komisji. Do porządku obrad wpisano bowiem krótką dyskusję o KOSG.
- To oznacza, że nasze protesty i sprzeciw przyniosły efekt. Minister postanowił wstrzymać się z decyzją - powiedział nam poseł Mularczyk. Poseł Czerwiński również nie krył zadowolenia z takiego obrotu sprawy. Poinformował przy tym, że w szef MSWiA Jerzy Miller i jego zastępca Adam Rapacki zgodzili się spotkać w przyszłym tygodniu ze związkowcami z karpackiego oddziału. - Też wezmę udział w tym spotkaniu i wierzę, że będzie to okazja do przedstawienia ministrowi naszych argumentów - stwierdził poseł Czerwiński. Na razie, zdaniem posła Mularczyka, nie można osiąść na laurach i jedynie czekać na uzgodnione wczoraj spotkania i rozmowy. Jednym z działań, jakie zamierza podjąć, będzie złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury. - Po zapoznaniu się z treścią raportu opracowanego przez zespół komendanta głównego Straży Granicznej uważam, że są przesłanki, żeby w tej sprawie postawić zarzut niegospodarności - zauważył Mularczyk. Zarzut karny ma opierać się na tym, że, jak wynika z raportu, po likwidacji KOSG część obiektów sądeckiej komendy oddziału nie będzie wykorzystywana. Tymczasem, co przypominano wielokrotnie, w ciągu zaledwie trzech ostatnich lat na remonty nowosądeckiej siedziby Straży Granicznej wydano dziesiątki milionów złotych. Zapowiadając zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, poseł PiS sugerował też zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Nad tym zarzutem, współpracujący z nim prawnicy jeszcze się zastanawiają. Na wniosek Mularczyka sprawą zainteresowała się już Najwyższa Izba Kontroli. W ostatnich dniach wystąpiła do komendanta głównego SG z długą lista pytań. Od odpowiedzi uzależnia wszczęcie kontroli.
Źródło: Gazeta Krakowska
|